priscilla-du-preez-228220-unsplash

Tony ciuchów i co z nimi począć?

Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie dlaczego tak jest, że pomimo pełnej szafy ubrań i tak nie mamy czego na siebie założyć?! To chyba największa tajemnica wszechświata! Szafa pęka w szwach, 80 procent ciuchów tylko wisi i się kurzy więc może by tak zrobić z nimi porządek?

Wielkie wyzwanie przede mną, otworzyć szafę i wyciągać wszystko czego już nie noszę. Już czuję, że zaraz stanę przed ogromnym dylematem – zostawić czy się pozbyć – oto jest pytanie!

Zaczynamy  – czas się rozstać!

Strategia na moje wiosenno-letnie porządki jest taka: wszystkie ciuchy, których nie nosiłam od 2 lat lądują na kupce do pozbycia się. Sterta robi się całkiem pokaźna, bo tak szczerze mówiąc raczej na co dzień noszę tylko swoje ulubione ciuchy, a cała reszta tylko zajmuje miejsce. Oczywiście od czasu do czasu zrobię kolejne zakupy i wpycham do tej mojej, już pękającej w szwach, szafy kolejne części garderoby, ale jak to zwykle u mnie bywa jedne z nich bardziej mi przypadają do gustu, a inne mniej.

I patrzę tak na tę moją kupę i zastanawiam się co ja mogłabym z tym wszystkim zrobić?! Ha! Ja już wiem, mam kilka wypróbowanych sposobów, co zrobić z niechcianymi już ciuchami. Opcji jest kilka – można spróbować zarobić parę groszy na nienoszonych już ciuchach lub oddać je w dobre ręce i przyczynić się do ratowania planety. Bo po co wyrzucać jak komuś mogą te rzeczy jeszcze posłużyć?

Vinted

Mniej więcej rok temu odkryłam stronę Vinted, na której można wystawiać i sprzedawać swoje używane ciuchy. Jest to opcja dla tych, którzy chcą odrobinę popracować, bo trzeba zrobić fotki, opisy produktów i wszystko pododawać. Równie wiele czasu zajmuje korespondencja z potencjalnymi klientami, którym jak wiadomo zawsze zależy na czasie. I dodatkowo trzeba pamiętać o sprawnym wysyłaniu produktów, bo to podstawa do budowania zaufania.

Czyli Vinted daje nam właściwie możliwość prowadzenia własnego mini sklepu z używanymi ciuchami. Na stronie jest jeszcze opcja płatnego promowania konkretnych produktów lub całej szafy. Ja wyszłam z założenia, że jeżeli i tak już tych ciuchów nie noszę, a każda kwota za jaką uda mi się coś sprzedać jest dla mnie zyskiem to opcja wykupienia promocji jest zdecydowanie dobrym pomysłem.  Coż, zawsze tak jest, że trzeba zainwestować żeby coś z tego mieć.

Ja postanowiłam również wykorzystać swoją pracę i zdjęcia, które już zrobiłam i korzystam także z OLX, i tam też sprzedaję swoje rzeczy. Nie ma co się ograniczać!

Wyprzedaż garażowa

To również świetna opcja żeby pozbyć się niechcianych rzeczy. Właściwie każda dzielnica w większym mieście, co najmniej raz w roku organizuje wyprzedaż garażową. W konkretnym dniu każdy mieszkaniec może na swojej posesji rozłożyć stoisko i sprzedawać używane rzeczy – nie tylko odzież, ale właściwie wszystko co tylko przyjdzie do głowy!

Wyprzedaż garażowa to nie tylko fajna opcja na zarobek i porządki, ale też poznanie sąsiadów i nawiązanie nowych znajomości. A przy okazji jak to fajnie bawić się w sklep! Jeśli chcesz się zaangażować sprawdź, czy w twojej dzielnicy, czy mieście nie jest zaplanowane takie wydarzenie. Ja bardzo polecam!

Oddawanie ciuchów

Równie świetną opcją, którą wykorzystam zaraz po wyprzedaży garażowej jest oddawanie ciuchów potrzebującym. Ja mam plan żeby wszystkie ciuchy oddać na cele charytatywne  i oczyścić swoją przestrzeń. Do tej pory chcąc pozbyć się niechcianej odzieży oddawałam ją do rozlokowanych w każdym mieście specjalnych pojemników na odzież. Ale to zawsze problematyczne, bo trzeba wszystko na miejsce zawieźć, siłować się z koszem żeby wepchnąć ciuchy do środka itd. I z tego względu postanowiłam poszukać innej opcji.

Inicjatywa Ubraniadooddania.pl to zupełnie inna bajka! Pakujesz ciuchy w duże worki, rejestrujesz się na stronie internetowej, podajesz swoje dane i po odbiór odzieży przyjeżdża kurier! Idealnie! A dodatkowo wybierasz instytucję, którą chcesz wspomóc oddając odzież i tak za każdy przekazany kilogram ciuchów 1 zł wędruje na konto wybranej przez ciebie inicjatywy. Nic prostszego! Transparentność, prostota w użytkowaniu i obopólna korzyść!

To co? Zabieracie się za porządki? Którą opcję wybierzecie? Własny sklep na Vinted czy też może od razu oddanie odzieży na cele charytatywne?

Tags: No tags
2

Leave a Comment